TA STRONA UŻYWA COOKIES. Korzystając z tej strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej...

Co zwiedzić?

Ocena Klubowiczów: ?

Zalew Soliński (Jezioro Solińskie)

Typ obiektu:
jezioro 
Kraj:
Polska
Województwo:
podkarpackie 
Powiat:
leski 
Miejscowość:
Solina    zobacz na mapie 

Zalew Soliński, zwany również Jeziorem Solińskim i bieszczadzkim morzem, został napełniony pod koniec lat 60. XX w., chociaż plany jego utworzenia istniały już na długo przed II wojną światową. Zbiornik przede wszystkim ma chronić przed powodzią tereny położone w dole rzeki (z chronieniem różnie w historii bywało) oraz oczywiście gromadzi wodę, która napędza turbiny hydroelektrowni.

Dla turystów jednak wielkie, otoczone zielonymi wzgórzami lustro wody oznacza wspaniała rekreację - plażowanie, kąpiele, żaglówki, kajaki. Do moczenia się zachęca zresztą sama woda, czysta (I i II klasa czystości) i ciepła (latem do 20°C).

Zalew liczy od 20 do 22,2 km2 powierzchni - zależnie od wahań poziomu wody. Podobnie różną miewa głębokość: średnio 25 m, a przy tamie nawet do 60 m. Kto chciałby pieszo przemierzyć cały zbiornik wzdłuż osi północ-południe, szedłby cały dzień, bo to aż 26 km. Jeszcze większym wyzwaniem byłaby wędrówka wzdłuż wyjątkowo krętej linii brzegowej jeziora - pomijając naturalne przeszkody w terenie, trzeba by iść aż tydzień, mając do pokonania niemal 160 km.

W zbiorniku mieści się - bagatela - blisko 500 mln m3 wody uzupełnianej na bieżąco przez San i Solinkę. Nie ma wątpliwości, Zalew Soliński to prawdziwy potentat: pod względem pojemności największe sztuczne jezioro w Polsce, a piąte pod względem powierzchni. Betonowa zapora, od podstawy do korony mierząca 82 m, jest najwyższa w kraju. Gigant nie powstał jednak z niczego ani w pustce. Z powodu budowy solińskiego zbiornika prawie 3 tys. ludzi musiało wyprowadzić się z domów, a woda przykryła ostatecznie 185 gospodarstw. Z mapy zniknęły w całości wsie Solina, Teleśnica Sanna, Chrewt, Sokole, Rajskie, Podleszczyny, Berestyszcze, Polana, Zawóz, Zadział i część Wołkowyi. (Wymienione nazwy wydają się znajome, warto jednakże wiedzieć, że dziś oglądamy tylko obrzeża tamtych wiosek lub całkiem nowe miejscowości). Do budowy zapory wodnej w Solinie zaangażowano w latach 1961-1968 blisko 7 tys. ludzi, z reguły ochotników ściągniętych z całego kraju. Paweł Jasienica, którego córka pracowała w Solinie jako inspektor nadzoru, pisał tu swoje staropolskie eseje, nudząc się w barakach budowniczych. Elektrownia wodna wewnątrz zapory jest w stanie produkować prąd o mocy 120 MW, ale wartość wytwarzanej energii elektrycznej w danym momencie zależy głównie od tego, jakie zapotrzebowanie zgłasza krajowa sieć energetyczna. Poziom wody w Zalewie Solińskim wykazuje duże wahania: dzienne o metr, a rocznie nawet o 16,5 m (od 405 do 421,5 m n.p.m.). Zimą, gdy wody z gór spływa mało, wynurzają się resztki zalanych wsi, kawałki podwodnego lasu, a nawet murowane kaplice. Latem, po roztopach, wszystko znów znika pod wodą. Na terenie całego akwenu kąpiel jest dozwolona tylko w miejscach oznaczonych, czyli na pewno nie pod tamą. Wody zalewu zamieszkuje wiele rodzimych gatunków ryb, w tym pstrąg, kleń, brzana i głowacz. Ponadto dość licznie trafiają się przybysze z ośrodka zarybieniowego w Wołkowyi - szczupak, okoń, leszcz, troć, karp.

Opis na podstawie przewodnika Bieszczady i Pogórze Przemyskie.

 


powrót

Komentarze

Zaloguj się » przed dodaniem komentarza (tylko osoby zalogowane mogą oceniać obiekty!)

+ dodaj komentarz

cudo

2009-01-20 17:10:27
Autor: mn1986
Ocena:?

Witam wszystkich podróżników! Miałam przyjemność spędzić kilka zimowych dni nad Zalewem Solińskim i muszę przyznać, że byłam zachwycona. Wokół stoki z pięknie oszronionymi drzewami, odbijającymi się w Jeziorze, czysty puszysty śnieg, sople, w których odbijało się słońce.... Marzenie dla wszystkich wielbicieli zimowych krajobrazów i nie tylko. Można urządzić sobie spacer po okolicznych wzgórzach, rozkoszować się zachodem słońca nad nieruchomą taflą wody czy oberwować z oddali zaporę. Polecam to miejsce wszystkim miłośnikom zapierających dech w piersiach krajobrazów. Pozdrawiam:)

+ odpowiedz
- zgłoś do usunięcia

Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Wydawnictwo PASCAL nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.